Uczucia ułatwiają podejmowanie decyzji

Źródło obrazka: tutaj

Ostatnio przeczytałem w kursie z emocji „Charakterów” – którego jeszcze nie wiem czy Ci polecić, bo niby tani, ale bardzo krótki, choć już teraz widzę, że konkretne rzeczy się z niego dowiaduję -, że emocje pomagają nam odróżnić informacje ważne od nieistotnych. Jako przykład jest podana sytuacja z butami w sklepie. Gdy wchodzimy do sklepu to na pierwszy rzut oka wiadomo jakie buty nam się podobają – dzięki emocjom. Gdyby nie one, to musielibyśmy spędzić cały dzień – lub kilka dni – w sklepie analizując powody, dla których chcemy coś kupić albo nie.

Dowiedziałem się jeszcze z tego kursu, że badania pokazują, że ludzie, którzy mają kłopoty z odczuwaniem emocji, mają jednocześnie problemy z podejmowaniem decyzji. Są przytłoczeni informacjami.

Ta informacja od razu przypomina mi moją pewną grupę znajomych – a więc i częściowo mnie, ale o znajomych mi łatwiej pisać -, którzy pasują do tego opisu. Są to osoby, które kierują się w większości rozumem, nie emocjami. Często od nich słyszę, że są zagubieni w życiu, nie wiedzą co mają robić, jaką ścieżkę życiową wybrać. Gdy byłem raz u takiego znajomego, to zobaczyłem, że ma on w przeglądarce otwartych chyba z 30 kart z artykułami jednocześnie – nie liczyłem. Powiedział, że gubi się w tym i ma świadomość, że nie będzie w stanie tego wszystkiego przeczytać, ale i tak znajduje i otwiera kolejne strony – choć tak teraz sobie myślę, że to może bardziej kłopot z trzymaniem granic niż emocjami?

Mógłbym tu domniemać, że idąc tym tropem, oni nigdy nie będą wiedzieli co mają w życiu robić, bo przecież życie się zmienia. To chyba Wojciszke mówił w jednym z wywiadów, że codziennie człowiek jest inny. W takim razie zastanawiam się jak taka osoba, która polega tylko na własnym rozumie, ma odnaleźć się w życiu. Może mieć bardzo trudne zadanie do wykonania: poradzenie sobie w życiu opierając się jedynie na rozumie – jak w tym przypadku z butami tym bardziej, że sądzę, że w życiu są znacznie trudniejsze wybory mające znacznie poważniejsze konsekwencje niż wybór butów.

Co charakterystyczne – często się nad tym zastanawiałem – u tych moich znajomych, którzy przychodzą mi na myśl, jest to, że „nie mogą się rozstać”. W sensie, jak się spotykamy i gadamy, to bardzo często – jeśli nie zawsze – dochodzi do takiej sytuacji, że mówimy, że idziemy, a w zaraz po tym stoimy w progu nawet przez pół godziny, lub po 10 cm kierujemy się do wyjścia i tak naprawdę nie wiadomo kiedy się rozstaniemy. Jako uczestnik tej grupy często się zastanawiałem: „czy to już jest odpowiednia pora, żeby iść? A może jeszcze trzeba zostać, bo coś ciekawego mnie ominie? Skoro inni stoją, to i ja może postoje z nimi i zobaczę co będzie.” I tak wydaje się, że w nieskończoność. Z trudem przychodzi mi zdecydowanie, że to już czas iść, podczas gdy inni stoją.

Odnoszę wrażenie, że to jest ściśle powiązane z moimi brakami w edukacji emocjonalnej. Jak tak sobie myślę o tych wszystkich ludziach – ze sobą włącznie – zmagających się z życiem, którzy wyparli – bardziej lub mniej świadomie – uczucia z własnego życia, to współczuje im. Robi mi się ich żal.

Ale czy mogę coś na to poradzić? Chyba nie bardzo. Ludzie i tak będą robić, to co mają do zrobienia, a – z tego co na razie rozumiem, to – ja mogę tylko odkrywać ten świat i dzielić się tym doświadczeniem umożliwiając innym korzystanie z tego, co niniejszym czynię.

Pogody ducha,
Szrek.

One Thought on Uczucia ułatwiają podejmowanie decyzji