Karta kredytowa Impresja

Źródło obrazka: tutaj

Jakiś czas w swoim życiu pracowałem w finansach i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że dobrze znam się na więkoszści rodzajów produktach finansowych jakie mamy dostępne w Polsce. Jednym z dobrych usług, jakie proponuje nam bank – których jeśli używać rozsądnie – jest karta kredytowa. Choć obniża ona naszą zdolność kredytową – ważne dla tych, którzy chcą wziąć kredyt – to puki ktoś takiego nie potrzebuje, to warto z niej skorzystać z kilku powodów:

  1. Przez 51 dni mamy darmową gotókę, którą możemy płacić. Jak wiadomo limity w koncie kosztują, pożyczki wszelkiego rodzaju też, a karta kredytowa przez 51 daje nam możliwość, że nasze środki będą nie oprocentowane.
  2. Mamy dodatkowe bonusy, jak np. przy karcie Impresja z Millenium banku zarabiamy 5% z zakupów u wybranych partnerów takich jak np Carrefour lub Empik – na tym mi najbardziej zależy, bo robiąc normalne zakupy mogę jeszcze zarobć do 760 zł na rok, czyli nieco ponad 63 zł na miesiąc. Mi się to podoba, bo tylko biorąc te dwie korzyści i porównając je z limitem w koncie, to nie tylko nie tracimy, ale i zarabiamy.

Co do samego używania karty kredytowej to przykładamy ją normalnie jak każdą inną kartę. Trzeba tylko uważać, żeby nie przekroczyć tego okresu 51 dni, bo bank naliczy spore odsetki – RRSO 14,43%, a tak na marginesie RRSO to jedyna wartość, jaka powinna nas interesować przy kredytach i pożyczkach, bo zgodnie z ustawą, to jest całkity koszt kredytu w skali roku uwzględniają oprocentowanie, prowizję banku za przyznanie, ubezpieczenie itp. Jednakże jeśli chodzi o Millenium, to bank ten ma taką ciekawą opcję, że automatycznie spłaca wybraną część zadłużenia po wybranym terminie. Czyli np. ja sobie ustawiłem tak, że po 51 dniach automatycznie bank mi ściągnie 100% zadłużenia, które było na karcie.

Także osobiście polecam korzystanie z karty Impresja, a wiecej szczegółów o karcie można zobaczyć tutaj.

Pogody ducha,
Szrek.