Dezyderata przewodnikiem życia?

Źródło obrazka: tutaj

W mojej wspólnocie – na której wspomnienie we wpisie będzie jeszcze czas – duża ilość grup kończy swoje przepełnione duchowością (o duchowości pisałem tutaj) spotkania odczytaniem Dezyderaty. Tu pojawia się pytanie co to jest ta Dezyderata?

Nazwa być może pochodzi od słowa „Dezyderat” co wg słownika PWN (źródło jest tutaj) oznacza żądanie lub życzenie lub „Dezyderata” z łaciny desideratum ‚pragnienie’. Zanim wyjaśnię dokładniej o co w tym tekście chodzi, może najpierw podam skąd ten tekst się wziął. Pochodzenie Dezyderaty nie jest do końca ustalone. Spotkałem się z dwoma najbardziej prawdopodobnymi dla mnie wersjami:

  1. Tekst niekiedy ma dopisane na końcu: „Tekst znaleziony w starym kościele w Baltimore, datowany na 1692 rok.” Więc można przyjmować, że to wtedy on powstał i różne źródła podają ten początek.

jednakże

  1. Niektóre źródła podają lata 20-30 XX wieku, więc znacznie później.

W mojej wspólnocie dużo osób są zwolennikami poszczególnych wersji i nie chcą słyszeć innych opcji. Do powstawania jest przypisana historia, zgodnie z którą był to list, który napisał umierający ojciec na łożu śmierci do swego syna.

Tak czy owak, moim zdaniem najważniejsze jest to, że ten tekst po prostu powstał i może coś wnieść w moje życie. Gdy usłyszałem go po raz pierwszy to głęboko się nim zachwyciłem i uznałem, że bardzo dużo wnosi on w moje życie. Oczywiście jednokrotne odsłuchanie nie wystarczyło. Potrzebowałem jeszcze mnóstwo razy go słyszeć, by wczuć się w każde słowo, w każde zdanie niosące za sobą przesłanie.

Gdy wysłucham tego tekstu wiele razy, to zacząłem się głęboko zastanawiać jak to się ma do mojego życia. Rozmyślałem i szukałem sposobów na kierowanie się tymi wskazówkami w mojej zwykłej codzienności. Okazało się, że rzeczywiście część z nich coś wnosi w moje życie. Dlatego postanowiłem napisać tutaj o nich, byś mogła sama się przekonać czy Dezyderata jest warta uwagi czy też nie. Oto jej treść:

 

Dezyderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny…

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Kto woli wersję audio, to można jej również posłuchać, bo nagrano ją w różnych stylach muzycznych. Dla mnie najbliższe jest wykonanie Sokoła z WWO:

Pogody ducha,
Szrek.